02-05-2020, 6:27
Pozwólcie, że wypowiem swoje zdanie w temacie nadgodzin:
rację mają Ci, którzy twierdzą, że sprawa decyzja co do czasu pracy
w danym okresie rozliczeniowym należy do pracodawcy,
bez względu na to czy nam się to podoba czy nie,
bo tak mamy skonstruowaną naszą "umowę o pracę",
szkoda tylko, że dochodzi na nadużyć w tej kwestii.
Problem polega na tym, że:
* ja mam wypracować duuużo nadgodzin w LIPCU i SIERPNIU 2020roku,
a dostanę za to wolne może w listopadzie 2020...
a jak się nie uda to wypłaci mi pracodwca kasę w MARCU 2021 !!!
to jest SKANDAL!!
* a gdyby okres rozliczeniowy był miesięczny (marzenia),
albo chociaż 2-miesięczny, to wtedy miałoby to sens, bo:
pracodawca każe mi pracować cały LIPIEC 2020 - OK,
ale musiałby dać mi w zamian wolne w SIERPNIU 2020...
a jak nie to kasa we wrześniu 2020...
ale tak nigdy nie będzie, bo Ci co mają władzę i podejmują decyzje
NIGDY nie wypracowali żadnej nadgodziny i mają to w d...ie
,
a Ci co wypracowują nadgodziny nie mają żadnej władzy i nikt
z ich zdaniem się nie liczy....
rację mają Ci, którzy twierdzą, że sprawa decyzja co do czasu pracy
w danym okresie rozliczeniowym należy do pracodawcy,
bez względu na to czy nam się to podoba czy nie,
bo tak mamy skonstruowaną naszą "umowę o pracę",
szkoda tylko, że dochodzi na nadużyć w tej kwestii.
Problem polega na tym, że:
* ja mam wypracować duuużo nadgodzin w LIPCU i SIERPNIU 2020roku,
a dostanę za to wolne może w listopadzie 2020...
a jak się nie uda to wypłaci mi pracodwca kasę w MARCU 2021 !!!
to jest SKANDAL!!
* a gdyby okres rozliczeniowy był miesięczny (marzenia),
albo chociaż 2-miesięczny, to wtedy miałoby to sens, bo:
pracodawca każe mi pracować cały LIPIEC 2020 - OK,
ale musiałby dać mi w zamian wolne w SIERPNIU 2020...
a jak nie to kasa we wrześniu 2020...
ale tak nigdy nie będzie, bo Ci co mają władzę i podejmują decyzje
NIGDY nie wypracowali żadnej nadgodziny i mają to w d...ie

a Ci co wypracowują nadgodziny nie mają żadnej władzy i nikt
z ich zdaniem się nie liczy....