Zarząd Główny NSZZFiPW interweniuje w Ministerstwie Finansów.
Od 1 lipca 2025 roku weszły w życie przepisy, które wprowadziły nowe świadczenie mieszkaniowe dla funkcjonariuszy Służby Więziennej. Brzmi dobrze. Problem w tym, że za tą zmianą przyszły też decyzje o zwrocie wcześniej przyznanej pomocy finansowej na cele mieszkaniowe. I tu zaczyna się historia, która dla wielu ludzi nie wygląda jak „porządkowanie systemu”, tylko jak zwykłe przerzucanie kosztów na funkcjonariuszy.
Zarząd Główny NSZZ Funkcjonariuszy i Pracowników Więziennictwa skierował w tej sprawie pismo do Ministra Finansów i Gospodarki Andrzeja Domańskiego, domagając się jasnego stanowiska: jak mają wyglądać skutki podatkowe tego zwrotu, żeby nie wyszło na to, że funkcjonariusz oddaje nie swoje pieniądze.
Bo w praktyce wygląda to tak: w latach poprzednich pomoc mieszkaniowa była przyznawana w kwocie brutto, jako przychód podlegający opodatkowaniu. Państwo od razu pobierało zaliczkę na podatek dochodowy, więc do ręki trafiała kwota netto, pomniejszona o podatek. To był mechanizm oczywisty i stosowany latami.
Dziś jednak, gdy funkcjonariusz zostaje zobowiązany do zwrotu tej pomocy, często słyszy: oddajesz kwotę brutto. Czyli co? Oddajesz też tę część, której nigdy realnie nie dostałeś, bo poszła do urzędu skarbowego jako podatek. Podatek już raz został pobrany i rozliczony, ale teraz funkcjonariusz ma go „oddać” drugi raz, tyle że nie fiskusowi, tylko w ramach zwrotu świadczenia. To nie jest żaden szczegół księgowy. To jest realna strata finansowa.
Związek nie owija w bawełnę: taki obowiązek zwrotu brutto bez mechanizmu korekty podatkowej to prosta droga do podwójnego obciążenia podatkowego. A to stoi w sprzeczności z zasadą sprawiedliwości podatkowej, bo funkcjonariusz ma ponieść koszt, którego wcześniej nawet nie miał w kieszeni.
Dlatego Zarząd Główny NSZZFiPW oczekuje jednoznacznej odpowiedzi Ministra Finansów: czy w przypadku zwrotu jednorazowego albo zwrotu rozłożonego na raty, funkcjonariusz będzie mógł odliczać zwracane kwoty w bieżących rozliczeniach podatku dochodowego albo dokonać korekty zeznań podatkowych za lata, w których pomoc została przyznana. Chodzi o normalne, uczciwe rozliczenie, a nie sytuację, w której ktoś płaci za błędy systemu.
W piśmie pada też konkretna propozycja: rozwiązanie systemowe, które uporządkuje temat i zamknie furtkę do podwójnego opodatkowania. Związek wskazuje, że zwrot powinien być rozliczany w kwocie netto, a jednocześnie trzeba zastosować mechanizm korekty podatku dochodowego. Tylko tyle i aż ty
To nie jest problem jednostkowy, który da się „jakoś przeżyć”. Zarząd Główny zaznacza wprost, że sprawa dotyczy funkcjonariuszy, którym pomoc była przyznawana w różnych okresach obowiązywania przepisów, m.in. w latach 2010–2020 oraz 2020–2025. Czyli tak naprawdę mówimy o tysiącach ludzi. Niezależnie od tego, kiedy kto dostał świadczenie, schemat był ten sam: brutto, opodatkowane, a wypłata realnie niższa.
Nie ma zgody na to, żeby dziś udawać, że ten fakt nie ma znaczenia.
Pismo Zarządu Głównego zostało przekazane również do wiadomości Ministra Sprawiedliwości Waldemara Żurka oraz Dyrektor Generalnej Służby Więziennej płk Renaty Niziołek. Związek jasno pokazuje, że sprawa nie może zostać zamieciona pod dywan i wymaga decyzji na poziomie państwa.
Dzisiaj funkcjonariusze mają dość sytuacji, w której państwo z jednej strony mówi o wsparciu, a z drugiej konstruuje mechanizmy, które kończą się finansową karą za to, że ktoś kiedyś skorzystał z legalnego świadczenia. NSZZFiPW będzie tę sprawę prowadzić do skutku, bo tu nie chodzi o teorię, tylko o uczciwość.




